Rozwój osobisty

Just another test weblog

rainbow

Odnoś sukcesy!

3158924934_29d1d85454

Różnica między ludźmi odnoszącymi w życiu sukcesy a ludźmi, którzy tych sukcesów nie odnoszą jest prosta. Ci pierwsi podejmują działanie.

„Sukces przychodzi jedynie do tych, którzy działają, podczas gdy pozostali oczekują jego nadejścia”

Do zrozumienia tego jak bardzo ważne w życiu jest działanie doszedłem trzy lata temu. Uważam to za jedną z najcenniejszych nauk w moim życiu. Chciałbym abyś zapoznał się teraz z moim spojrzeniem na ten temat zastanawiając się jak odnieść to do Twojego życia. Przyjmij zawarte tu idee, a zmieni się Twoje życie.

Przez pierwsze 2 lata mojego interesowania się mózgiem, psychologią i rozwojem osobistym jedyne co robiłem, to czytałem. Pochłaniałem książki na temat tego jak pracuje mózg, jak jego działanie wpływa na nasze zachowanie, jak odnosić sukcesy, jak zarządzać czasem, itp. Zdobyłem ogromną wiedzę na temat funkcjonowania człowieka i jego umysłu jednak mimo to po tych 2 latach nadal byłem w tym samym miejscu. Wiedziałem co należy zrobić, aby odnieść sukces w życiu, ale nadal stałem w miejscu. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę z tego, że coś tu jest nie tak. Cały czas czytałem, miałem potrzebę pochłaniania wiedzy, jednak nic poza tym nie robiłem. Nie wykorzystywałem tej wiedzy w praktyce! Podjąłem decyzję, że na jakiś czas odkładam książki na bok i zaczynam działać. Zrozumiałem, że bez działania nawet największa na świecie wiedza jest bezużyteczna. I dzisiaj, około trzy lata od tamtej decyzji wiem, że to właśnie działanie sprawia, że w naszych życiach dzieją się rzeczy, których zawsze pragnęliśmy. Tylko dzięki podejmowaniu akcji jesteśmy wstanie coś osiągnąć. Ten blog jest jednym z wielu podjętych przeze mnie działań.

Poprzez słowo „działanie” rozumiem tutaj zarówno wykonywanie czynności w kierunku osiągania swoich celów jak i wykorzystywanie nabytej wiedzy w praktyce. Możesz czytać dziesiątki książek i setki blogów, jednak gdy nie zaaplikujesz tej wiedzy w swoim życiu, tracisz czas. Tak samo możesz planować i określać swoje cele bez końca, jednak dopóki nie zaczniesz działać, nic w życiu nie osiągniesz.

Porażki nie odnoszą tylko Ci, którzy nic nie robią

Dlaczego ludzie zwykle nie podejmują działania? Zazwyczaj ich motywacja rozbija się o strach przed porażką. Bojąc się przegranej, wiecznie przygotowują się do podjęcia działania. Chcąc zminimalizować ewentualne straty, czytają kolejne książki, cały czas planują chcąc aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, a w efekcie nigdy nic nie robią. Musisz zdać sobie sprawę z tego, że nie popełniając błędów prawdopodobnie nigdy nie osiągniesz sukcesu. Każda porażka Cię czegoś uczy. Około 90% milionerów w USA zanim zarobiło swój pierwszy milion, kilka razy stało się bankrutami. Niepowodzenie jest częścią sukcesu. Bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę ciągłego przemyślania i planowania. Sam w nią kiedyś wpadłem- byłem pewien, że gdy jeszcze trochę poczytam, jeszcze trochę się na ten temat dowiem, to podejmę działanie dopiero w momencie, gdy już będę całkowicie gotów. Jednak zdałem sobie sprawę z tego, że takie uczucie braku gotowości może się ciągnąć i ciągnąć. A pamiętaj, że każde doświadczenie jest tysiąc razy więcej warte, niż sucha wiedza.

Podobnie jest gdy czytamy książki o rozwoju- dopóki nie wykorzystamy nabytej wiedzy w praktyce, po tygodniu prawdopodobnie o wszystkim zapomnimy. Ja mam taką strategię, że gdy czytam książkę, zawsze się zastanawiam, jak daną wiedzę mogę wykorzystać w swoim życiu. Odpowiedzi zapisuję sobie na kartce i zawsze decyduję, kiedy jakąś koncepcję czy technikę wprowadzę w swoją rzeczywistość.

Wiedza i talent bez działania są bezużyteczne

Na swoich szkoleniach zawsze powtarzam pewną rzecz. Daję do zrozumienia moim słuchaczom, że nawet gdybym mówił o niezwykle przydatnych i skutecznych rzeczach przez cały tydzień, 24 godziny na dobę, to gdy wrócą do domu i nie zaczną działać, szkolenie będzie dla nich bezużyteczne i tylko stracą cenny czas. Dopiero gdy podejmą się tego aby wykorzystać nabytą wiedzę w praktyce mogą być pewni, że podjęli świetną decyzję przychodząc na moje szkolenie. Tak samo jest z czytaniem książek. Nie trać czasu czytając kolejną pozycję, jeśli nie jesteś pewien czy wypróbujesz zdobytą wiedzę w swoim życiu.

Jeśli jesteś w podróży i zgubiłeś się, stanie w miejscu nic Ci nie da. Musisz wybrać jakiś konkretny kierunek i ruszyć w drogę. Tak samo jest w życiu. Nic nie robienie sprawi, że zawsze będziesz tu, gdzie jesteś teraz. Możesz być nie wiadomo jak bardzo utalentowany i mieć w głowie wiedzę z najmądrzejszych książek z całego świata. Jednak jeśli nie będziesz działać, 1000 razy większy sukces odniesie ktoś, kto jest przeciętnie utalentowany i ma przeciętną wiedzę, ale działa. Ja od jakiegoś czasu wychodzę z założenia, że nawet jeśli do czegoś nie jestem idealnie przygotowany, to po prostu to robię- w ten sposób nauczę się najwięcej.

Działaj aż się uda

Colonel Sanders, legendarny twórca przepisu na kurczaka, którego teraz możesz zjeść w KFC jest doskonałym przykładem na to, jak ważne jest działanie. Otóż Sanders gdy jeszcze był młody miał przepis na kurczaka, który według niego był absolutnie doskonały. Chcąc zarobić na życie zagadywał ludzi i mówił im, że ma świetny przepis pytając czy nie byliby nim zainteresowani. Każdy mu oczywiście odmawiał mimo, że Sanders nie chciał pieniędzy za sam przepis, a jedynie mały procent z przychodu za każdy kawałek kurczaka sprzedany przez nabywcę przepisu. Pogłoski głoszą, że Sanders usłyszał 1009 razy odpowiedź „nie”. Dopiero za 1010 razem ktoś zgodził się na proponowany układ, a dzisiaj KFC jest jedną z największych sieci z szybkim jedzeniem na świecie.

Jaki z tego wniosek? Działaj, dopóki nie odniesiesz sukcesu. Zastanów się, czy dzieci gdy uczą się chodzić, rezygnują po pierwszym czy drugim upadku? Nie! Próbują, dopóki im się nie uda. Warto również w swoim życiu stosować taką zasadę.

Bolesne nie-działanie

A co jeśli zdajesz sobie sprawę z wagi podejmowania działania, jednak jakoś nigdy nie możesz się zabrać za to co masz do zrobienia? Jest pewna dość oczywista koncepcja mówiąca o tym, że ludzie chętnie robią to, co łączą z uczuciem przyjemności a trzymają się z dala od rzeczy, które sprawiają im ból. I dlatego najczęściej niektórzy nie podejmują działania. W ich umyśle działanie jest połączone z bólem- bo trzeba podjąć wysiłek, bo przecież może się nie udać, bo to będzie dużo pracy… Natomiast nie-działanie często jest łączone z przyjemnością- odpoczynek, lenistwo, relaks, brak ryzyka i strachu przed porażką. W taki właśnie sposób pracuje umysł niektórych ludzi, podczas gdy ich świadomość wciąż zastanawia się, dlaczego znowu nie udało się im zabrać za konkretne działanie.

Poniżej opisuję ćwiczenie, dzięki któremu zmienisz to niekorzystne skojarzenie bólu z działaniem. Dzięki tej technice Twój umysł połączy ból z nie-działaniem, natomiast przyjemność z działaniem. Ćwiczenie może trwać nawet od 10 do 15 minut, jednak jest niezwykle skuteczne.

1. Zidentyfikuj działanie, do którego zawsze chcesz się zabrać, co jednak ciągle Ci się nie udaje. Zastanów się na czym dokładnie polega ta sytuacja i zobacz to w swojej głowie.

2. Wyobraź sobie, że nie podejmujesz działania. Teraz wyobraź sobie, że minął rok od dziś a w Twoim życiu nic się nie zmieniło. Nie zrobiłeś rok temu tego, co chciałeś zrobić i teraz Twoje życie wygląda dokładnie tak samo, jak wtedy.

3. Zacznij zadawać sobie pytania, zastanawiając się chwilę nad odpowiedziami i wyobrażając sobie każdą z nich:

- Jak się z tym czujesz?

- Czy jesteś zadowolony z tego, jak teraz wygląda Twoje życie?

- Czy masz w życiu więcej pasji czy mniej?

- Zastanów się jakich cudownych chwil nie przeżyłeś?

- Jakich wspaniałych ludzi w życiu przez to nie spotkałeś?

- Ile uśmiechu, radości i spełnienia Cię ominęło?

- Spójrz teraz w lustro i zastanów się jak wyglądasz- czy jesteś bardziej czy mniej pewny siebie?

- Co o sobie myślisz, jakie masz o sobie zdanie?

- Jak myślisz, co myślą o Tobie Twoi bliscy i znajomi?

Niech wyobrażenia, które stworzysz w odpowiedzi na te pytania będą bardzo wyraźne. Wczuj się w te obrazy i myśli, które będą towarzyszyć tej wizualizacji.

4. Następnie wyobraź sobie swoje życie za 3 lata od momentu, gdy nie podjąłeś działania. W ten sam sposób odpowiedz na wszystkie powyższe pytania. Tak samo zrób dla okresu 5, 10 oraz 15 lat.

5. Ostatnie wyobrażenie niech będzie w momencie, gdy będziesz u kresu swojego życia, mając dziewięćdziesiąt kilka lat. Spójrz teraz na całe swoje minione życie. Przypomnij sobie tamtą chwilę, gdy miałeś podjąć działanie ale tego nie zrobiłeś. I jeszcze raz odpowiedz sobie na te wszystkie pytania. Zastanów się jak się teraz czujesz odnośnie tej jednej małej rzeczy, którą mogłeś wtedy po prostu zrobić, która miałaby tak wielki wpływ na Twoje życie.

6. Otwórz oczy, przez minutę pomyśl o czymś zupełnie innym. Teraz czas na drugi etap ćwiczenia. Wyobraź sobie sytuację z początku ćwiczenia z tą różnicą, że teraz podjąłeś to działanie. Zrobiłeś to, co chciałeś zrobić. I teraz wyobraź sobie siebie za rok od tego momentu, gdy podjąłeś działanie. Zacznij wizualizować sobie swoje życie i to jak się ono cudownie zmieniło dzięki tamtej decyzji. Wyobraź sobie jak dobrze się czujesz, jak wiele Ci to dało, jakie wspaniałe chwile przeżyłeś. To samo zrób dla okresu 3/5/10/15 lat oraz dla kresu Twojego życia, za każdym razem zadając sobie wszystkie te pytania co w pierwszym etapie ćwiczenia.

Jeśli wykonasz to ćwiczenie z odpowiednim zaangażowaniem, efekty będą natychmiastowe. Wystarczy, że pomyślisz o tym, co masz do zrobienia i poczujesz zupełnie inną reakcję. Pamiętaj aby obie wizje- życia po tym jak nie podjąłeś działania i życia po tym jak to działanie podjąłeś- były bardzo wyraźne i pełne emocji. Połącz przyjemność z działaniem, a ból z nie-działaniem.

„Nie musisz być doskonały aby zacząć, ale musisz zacząć aby być doskonały”

Zabierz się więc wreszcie za to co zawsze chciałeś zrobić. Zobaczysz, jak wielką satysfakcję da Ci działanie w kierunku, w którym chcesz podążać. Nawet tysiąc kilometrowa podróż zaczyna się od pojedynczego kroku. I pamiętaj- ten artykuł nic Ci nie da, jeśli właśnie teraz nie wprowadzisz zawartych tu idei w swoje życie! :)

Jak zwiększyć swoją pewność siebie

Fotolia_1432816_S

Jeśli czujesz, że brakuje Ci pewności siebie, koniecznie przeczytaj ten artykuł. Pokażę Ci dokładnie co należy zrobić aby jej nabrać, porzucić irracjonalny strach i zacząć osiągać to czego pragniesz. Absolutnie każdy może się tego nauczyć. Potrzebna tu będzie mała zmiana sposobu myślenia o niektórych sprawach.

Poniżej opiszę dokładnie, jak to zrobić. Co zyskasz? Całkowity luz i brak stresu przy występowaniu przed większą liczbą ludzi. Spokój i pewność podczas poznawania nowych osób. Wytrwałość w dążeniu do osiągania swoich celów. A co najważniejsze, wreszcie Ty zaczniesz tak naprawdę decydować o swoim życiu.

Bezużyteczny strach

Pewność siebie to myślenie w odpowiedni sposób i robienie w głowie rzeczy, które są przeciwieństwem lęku czy strachu przed nieznanym. Widzisz, w tych czasach lęk jest czynnikiem sabotującym wszelkie nasze działania. Kiedyś, gdy nasi przodkowie walczyli w lasach o przetrwanie lęk był bardzo ważny aby gatunek przeżył. Teraz jednak to uczucie opanowało życia większości ludzi i nie pozwala im normalnie funkcjonować.

W 99% przypadków strach jest bezużyteczny i nieracjonalny. Czasy się zmieniły, a my boimy się najzwyklejszych codziennych sytuacji. Ile razy bałeś się jakiegoś egzaminu lub spotkania z nową osobą? Zastanów się, co dał Ci ten strach? Wydaje mi się, że znacznie lepiej wypadłbyś w powyższych sytuacjach gdybyś był spokojny i pewny siebie. Pewność siebie przydaje się nie tylko w codziennym życiu. Chcesz spełnić swoje marzenia? Wielkie osiągnięcia potrzebują odważnego działania. Jeśli chcesz odważnie działać, musisz być pewny siebie.

Najpierw zajmiemy się tym, czym jest pewność siebie jako podejście do otaczającego nas świata. Zmiana podejścia i przekonań da nam pewność siebie na głębszym i trwalszym poziomie. I na tym skup się najbardziej (pierwsze 3 akapity). Następnie opiszę kilka ćwiczeń na pewność siebie na poziomie emocjonalnym. Jest mniej trwała, bo mija, ale może być naprawdę silna. Pamiętaj więc, że pewność siebie może być emocją, która tak jak na przykład radość- raz jest, raz jej nie ma. Warto nauczyć się jak ją wywoływać. Jednak najważniejsze dla Ciebie będzie zmiana podejścia na takie gdzie nie będzie miejsca na lęk czy strach przed nieznanym. O tym poniżej.

Relacja z samym sobą

Podstawą pewności siebie jest akceptacja swojej osoby. To jest absolutnie najważniejsze. Zdaj sobie sprawę z wszystkich swoich wad i zaakceptuj je. Doceń swoją wartość. Jesteś absolutnie wyjątkową jednostką i zasługujesz na to, aby czuć się ze sobą świetnie. Jeśli chcesz wiedzieć, co mam na myśli, zrób następujące ćwiczenie: wymień sobie w głowie rzeczy związane z Tobą, z których jesteś dumny. Pomyśl o wszystkim, na przykład o tym że masz ciekawe zainteresowania, ładny pokój, fajnych przyjaciół, czy nawet że dobrze grasz w siatkówkę. Już sam fakt, że czytasz ten artykuł świadczy o tym, że jesteś zmotywowany do rozwoju a to jest powód do dumy! Najlepiej wypisz te rzeczy- jak najwięcej potrafisz. Twoja samoocena wzrośnie.

self_Confidence

Pewne siebie przekonania

Gdy już znasz swoją wartość, czas na zmianę przekonań. Największą chorobą ludzkości jest myśl “a co sobie inni pomyślą?”. Zastanów się, ile razy robisz coś wbrew sobie, bo ktoś inny mógłby sobie pomyśleć coś dziwnego. Tak wiele ludzi pozwala kontrolować sobie życie przez strach o opinię drugiego człowieka. Musisz podjąć decyzję- albo chcesz sam decydować o swoim życiu, albo będą decydować o nim inni. Niech sobie ludzie myślą co chcą, jakie to ma dla Ciebie znaczenie? Chyba nie chcesz za kilka lat spojrzeć na swoje życie i zauważyć, że jest ono wypadkową “potencjalnych” myśli i opinii innych ludzi. Ja chcę sam decydować o swoim życiu. Nie wydaje Ci się chore rezygnowanie z rzeczy których pragniesz, bo według Ciebie ktoś może pomyśleć sobie coś złego o Tobie (a w większości przypadków sobie nic takiego nie pomyśli)?

Paradoksalnie gdy mówisz to co masz na myśli i działasz bez strachu o opinię innych, tym sposobem właśnie zyskujesz wielki szacunek swojego otoczenia. Ludzie wtedy widzą, że jesteś pewny swojego i że należy Ci się respekt. Pamiętaj więc- nie ma znaczenia, co inni myślą o Tobie i Twoich zachowaniach. Ty sam decydujesz o jakości swojego życia!

Poniżej wypisałem inne przekonania, wspomagające pewność siebie. Warto, żebyś przyjął do swojego sposobu patrzenia na świat. Jeśli jeszcze nie wiesz czym są przekonania i jak je zmieniać, przeczytaj ten artykuł. Zmiana przekonań to jedno z ważniejszych narzędzi NLP.

Nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne.

To ja decyduję o tym jak wpływa na mnie to co myślą i mówią inni

To ja wybieram jak się czuję w każdej chwili

Ten kto sie waha, czeka.. czeka.. czeka.. i traci

Każde poznanie nowej osoby to szansa na świetną relację

Jestem absolutnie pewny swojej wartości i wyjątkowości

Poszerzanie strefy komfortu

Kolejną kwestią jest Twoja strefa komfortu i jej poszerzanie. Strefa komfortu to zakres zachowań i sytuacji w Twoim życiu, w których czujesz się komfortowo, bezpiecznie i pewnie. Rzeczy, które są poza Twoją strefą komfortu wywołują w Tobie stres i niepewność. Przykładowo, podchodzenie do nieznajomych osób na imprezie w celu nawiązania znajomości może leżeć poza Twoją strefą komfortu, ale już pytanie ich o godzinę może w niej się znajdować.

Cała sprawa polega na tym aby cały czas poszerzać tą strefę i włączać do niej nowe elementy Twojego życia. Gdy coś się w niej znajduje, nigdy nie będzie wywoływać w Tobie lęku czy stresu. Jak poszerzać swoją strefę komfortu? Tylko i wyłącznie poprzez robienie rzeczy, które znajdują się poza jej granicami. Bo gdy doświadczysz na samym sobie, że Twoje obawy nie miały sensu, już więcej się one nie pojawią. Dlatego codziennie rób rzeczy, które wcześniej wywoływały w Tobie lęk.

Kilka przykładów. Idąc ulicą uśmiechaj się szczerze do nieznajomych. Jadąc tramwajem lub autobusem śpiewaj pod nosem jakąś piosenkę, wyraźnie poruszając ustami. Odwiedzaj miejsca w mieście, w których nigdy nie byłeś. Zagaduj na ulicy do osób, których nie znasz. Pytaj ich o drogę lub opinię na jakiś temat. Przejdź przez supermarket z jedną ręką uniesioną w górze. Idź sam do klubu i poznawaj ludzi. Wskocz do fontanny.

Ok, chyba już załapałeś na czym to polega :) Takie “misje” to zdecydowanie najlepszy sposób na zwiększenie swojej pewności siebie. Jak już je będziesz robić, Twoja strefa komfortu powiększy się szybko i trwale, a razem z nią Twoja pewność siebie. I to się tyczy wszystkich obszarów życia. Chcesz być bardziej pewny siebie występując publicznie? Jak najczęściej występuj publicznie. Dzięki takiemu podejściu będziesz czuć się znacznie lepiej w zdecydowanie większej liczbie kontekstów. Pamiętaj, żeby robiąc wszystkie te czynności czuć się jak najlepiej, z absolutnym luzem i poczuciem pewności siebie.

Wypisz sobie na kartce czynności, które będziesz robić przez następny tydzień. Wybierz z powyższych lub wymyśl swoje i wpisz po jednej na każdy dzień. Zacznij od najdrobniejszych rzeczy (np. uśmiechanie się do ludzi na ulicy), wybierając potem coraz trudniejsze czynności. Zobaczysz, że tylko na początku przyprawią Ci trochę stresu. Po krótkim czasie będziesz wręcz czuć, jak stajesz się coraz bardziej pewny siebie.

Pewność siebie jako emocja

Innym sposobem na bycie pewnym siebie jest wywoływanie jej poprzez podkręcenie emocji. Możesz sprawić, że w określonych sytuacjach będziesz czuć przypływ odwagi i zdecydowania. Poniżej opisuję kilka ćwiczeń z książki Paula McKenny pod tytułem “Grunt to pewność siebie”, które pomogą Ci to zrobić:

- Wyobraź sobie, że siedzisz na krześle, a naprzeciwko Ciebie siedzi nieco pewniejsza wersja Ciebie. Teraz wyobraź sobie, że wchodzisz w ciało tej osoby i na chwilę stajesz się nią. Obserwuj świat z jej perspektywy i wczuj się w jej emocje. Przed sobą zobacz siedzącą na krześle jeszcze pewniejszą i bardziej wyluzowaną wersję siebie. Wciel się w nią. Powtarzaj te kroki jeszcze kilka razy, aż przepełni Cię pewność siebie.

- Pomyśl o jakiejś osobie, która jest bardzo pewna siebie. Może być to postać z jakiegoś filmu. Wyobraź sobie sytuację, w której ta osoba w pełni wykazywała się tymi cechami. Następnie wciel się w tą postać i bądź nią przez kilka chwil. Patrz jej oczami i zachowuj się tak jak ona. Opuść jej ciało i wyobraź sobie siebie w jakiejś życiowej sytuacji zachowując się tak jak ta osoba.

- Trening przed lustrem. Stań przed lustrem. Przez całą pierwszą minutę wyświetlaj w swojej wyobraźni ruchome filmy z Tobą w roli głównej. Zobacz swoją przyszłość i momenty w których odnosisz sukces. Niech obrazy będą żywe i kolorowe. Druga minuta: zamknij oczy i pomyśl o kimś kto Cię bardzo kocha. Teraz otwórz oczy i spójrz na siebie oczami tej osoby. Poczuj tą szczerą miłość. Przez całą trzecią minutę praw sobie komplementy. Mów do siebie głośnym i pewnym głosem wewnętrznym i mów same miłe rzeczy. Wykonuj to ćwiczenie codziennie, potrzebujesz na nie tylko 3 minuty.

- Pewność siebie a fizjologia. Gdy idziesz przez miasto, idź wyprostowany z klatką piersiową wypiętą do przodu. Głowę miej wysoko i patrz przed siebie. Idź wolniej niż zwykle. Bądź całkowicie wyluzowany, stawiaj pewne kroki. Ćwicz taką postawę aż stanie się to Twoim nawykiem. Sam sposób takiego chodzenia uruchomi w Tobie emocję pewności siebie, a ponadto będziesz odbierany przez innych jako osobę spokojną, zdecydowaną, opanowaną i pewną swojego.

Jeśli dokładnie zajmiesz się każdym z opisanych przeze mnie aspektów pewności siebie, gwarantuję Ci, że zwiększysz jej poziom w bardzo dużym stopniu, bardzo odczuwalnie. Pomoże Ci to na każdym kroku Twojego życia. Daj znać w komentarzach o efektach Twojej pracy!

Teoria Einsteina a rozwój osobisty

Jak sądzicie, w ilu szkołach można usłyszeć o tym, jaki wpływ odkrycia Einsteina mają na nasz rozwój osobisty? Na rozumienie tego, kim jesteśmy my ludzie?

Każdy z nas na pewno zna słynne równanie Einsteina: E=mc2. W każdej szkole na tym świecie znajduje się ono w programie zajęć z fizyki. Zwykle towarzyszą mu zadania i związane z podróżami kosmicznymi, prędkością światła, sławnym przykładem bliźniaków starzejących się w innym tempie…
A jak sądzicie, w ilu szkołach można usłyszeć o tym, jaki wpływ odkrycia Einsteina mają na nasz rozwój osobisty? Na rozumienie tego, kim jesteśmy my ludzie?
Założę się o jogurt, że w Polsce nie spotkamy takiej szkoły. Na zachodzie Europy i w USA/Kanadzie być może już takie są.
Co więcej, sądzę, że niektórzy z Was czytając ten wstęp zadają sobie pytanie: a mają te odkrycia w ogóle jakiś wpływ? Co ma wspólnego jedno z drugim?
Cofnijmy się, zatem najpierw w czasie.
Zanim Einstein zaprezentował swoją teorię względności, nasz świat był opisywany poprzez zasady fizyki Newtona. Opierają się one na założeniu, że zawartość tego świata składa się z ciał stałych, którymi rządzi prawo grawitacji. Nawet wtedy, kiedy w 19-tym wieku zasady Newtona zostały rozszerzone na obszar atomów, wciąż fundamentalnym twierdzeniem było to, że elektrony czy protony są najmniejszym komponentem materii, jej cząstką elementarną.
Einstein w gruncie rzeczy postawił wszystko na głowie. Udowodnił bowiem, że te najmniejsze cząstki nie są tak naprawdę cząstkami, czyli czymś stałym, trwałym i niezmieniającym się, ale nieustannie wibrującą energią, która objawia się jako coś stałego, jako coś materialnego.

Jeżeli popatrzylibyśmy przez mikroskop na “wnętrze” drewna lub metalu zauważylibyśmy ze zdziwieniem, że:

  1. większość zawartości tych ciał stałych stanowi pustka. Przestrzenie pomiędzy “cząstkami” są niewspółmiernie ogromne w stosunku do “miejsca”, które zajmują te cząstki
  2. “cząstki” znajdują się w nieustannym ruchu. Nieustannie wibrują. Nic nie jest tak naprawdę stałe. Nic nie jest nieruchome, niezmienne i “trwałe” w takim rozumieniu jak nasze potoczne rozumienie solidności stołu zrobionego z dobrego drewna.

Innymi słowy nic nie jest takie, jakim się wydaje być. Wszystko wibruje.
Wszystko jest energią lub właściwie lepiej byłoby powiedzieć: energia jest wszystkim.

To samo dotyczy naszego ciała. Czy wiecie, że w ciągu doby ludzkie ciało wymienia ok. 2.5 kg komórek? Czy w związku z tym zdajemy sobie sprawę, że każdego poranka budzimy się jako nowi ludzie? Czyż to nie jest niesamowite?
Czyż to nie jest niesamowite, że my ludzie, na najniższym poziomie jesteśmy dokładnie tym samym, czym są drzewa, powietrze, jakakolwiek forma istnienia na tym świecie? Jeżeli energia jest wszystkim, to są nią również nasze myśli. Nasza modlitwa jest energią. Nasza zazdrość jest energią. Nasza miłość też nią jest.
A ponieważ na najniższym poziomie wszystko wibruje i nieustannie się zmienia, to również wszystko wpływa na siebie nawzajem. Posługując się językiem fizyków można powiedzieć, że żyjemy w jednej wielkiej “zupie” energii. Rozważania, czy ta energia jako całość jest świadoma pozostawię na inną okazję.
Na pewno nie raz spotkała(e)ś człowieka, który emanował złą energią. Nie lubimy przebywać w gronie takich osób, osób które narzekają, są zgorzkniałe, smutne bądź agresywne. Zapadamy się wtedy w sobie. Wycofujemy. Nasz poziom energii spada.
I odwrotnie. Udział w dobrym szkoleniu, rozmowa z mądrą osobą, osobą emanującą ciepłem – dodaje nam sił. Czyż termin “emanować” nie jest pojęciem z dziedziny energii właśnie :-)
Dlatego też przede wszystkim uważajmy na nasze własne myśli. Wpływają przede wszystkim na nas i na nasze samopoczucie. Podnoszą lub obniżają naszą wibrację. W dosłownym fizycznym rozumieniu.